Premiera „Zdrady Isengardu”
Premiera nowego tomu „Historii Śródziemia” dopiero za przeszło tydzień, ale jeśli ktoś zamówił przedpremierowo, to wysyłki już trwają.
Można zatem przypomnieć, że to jednocześnie drugi Historii Władcy Pierścieni, po „Powrocie Cienia” opublikowanym po polsku w zeszłym roku. Tom przetłumaczony przez Marię Gębicką-Frąc i ś.p. Cezarego Frąca przedstawia powstawanie „Władcy Pierścieni” od Narady u Elronda do spotkania Theodena w Edoras, oprócz tytułowego Isengardu pokazując jak w głowie Tolkiena pojawiły się choćby Moria czy Lorien. Polecam przeczytać tym, którzy interesując się jak powstał „Władca Pierścieni” sięgnęli już po poprzedni tom, zaznaczając, że nie jest do tego potrzebna znajomość szerszego Legendarium – książki dotyczy wyłącznie właśnie „Władcy Pierścieni”.
A na półce postawić polecam wszystkim, ponieważ okładka autorstwa Macieja Łaczkiewicza jest genialna – moim zdaniem najładniejsza z dotychczasowych i tak dobrych okładek polskiego wydania, a przede wszystkim najlepsze przedstawienie Isengardu ogółem.
