Nowe wydania Wielkich Opowieści
Już za miesiąc, 7 października, będzie miała miejsce premiera nowych wydań „Berena i Luthien” oraz „Upadku Gondolinu”, dwóch z Wielkich Opowieści Pierwszej Ery. Zawierają one, na wzór choćby Historii Śródziemia, kolejne pisane przez Tolkiena wersje owych nigdy nieukończonych historii z komentarzem jego syna, jednak poszczególne wersje jak najbardziej nadają się do czytania samodzielnie, dając wgląd w odmienne wizje Legendarium czy też nowe szczegóły.

Zwłaszcza pierwotna, ukończona, wersja „Opowieści o Upadku Gondolinu”, ma wśród fanów wielu miłośników dzięki niezwykle barwnym scenom batalistycznym wzorowanych między innymi na przeżyciach Tolkiena z I Wojny Światowej (kiedy to Tolkien ją pisał) oraz starożytnych eposach, na czele z Eneidą, podczas gdy Beren i Luthien zawiera przede wszystkim motywy z romansów średniowiecznym, chociaż wiele elementów bardziej przypomina romanse starogreckie, na czele z samą Luthien będącą bohaterką o wiele samodzielniejszą, silniejszą i przede wszystkim ciekawszą od kobiet w romansidłach zarówno średniowiecznych, jak i współczesnych.
Jednak przed tymi dwoma książkami, koniecznie polecam przeczytać trzecią z Wielkich Opowieści, Dzieci Hurina: różni się ona tym, że rzeczywiście jest niemal ukończoną, niedopracowaną może w niektórych fragmentach, ale pełnoprawną powieścią, a przy tym fabularnie genialną tragedią, na poziomie dorównującym największym klasykom, i jako taki kompletny, przystępny utwór może być czytana nawet bez znajomości Silmarillionu czy Władcy Pierścieni. Oczywiście zakładając brak preferencji gatunkowych – nieprzepadający za tragediami miłośnicy epickich bitew z pewnością pokochają Upadek Gondolinu, zaś preferujący historie miłosne zapewnie najlepiej odnajdą się czytając Berena i Luthien.