Tolkienowskie podsumowanie 2024
Wraz z zapowiedzią „Bitwy pod Maldon” skończyły się tegoroczne edycje książek Tolkiena, a było ich niemało – i to nie byle jakich.
Najbardziej oczekiwane przez polskich fanów z pewnością były polskie premiery dwóch kolejnych tomów „Historii Śródziemia” w tłumaczeniach Agnieszki Sylwanowicz i Ryszarda Derdzińskiego, wraz z którymi czytelnicy poznali teksty Tolkiena napisane przed „Hobbitem” i „Władcą Pierścieni” – w nadchodzącym roku najpewniej otrzymamy kolejne tomy, składające się na tzw „Historię Władcy Pierścieni”, tłumaczem których są Maria i Cezary Frąc, znani z tłumaczenia właśnie „Władcy Pierścieni”.
Dużym echem przeszło również kolekcjonerskie specjalne wydanie Silmarillionu z ilustracjami autora, wzbogacone względem poprzednich piękną oprawą graficzną, wspomnianymi ilustracjami oraz kilkoma innymi dodatkami.
Tegoroczną ofensywę wydawniczą wydawnictwa Zysk domykają wydania „Łazikantego” oraz „Pana Błyska” w tłumaczeniu Pauliny Braiter, tłumaczki między innymi „Hobbita”. Podobnie jak „Hobbit”, są one bardzo zabawnymi i oryginalnymi opowieściami skierowanymi do najmłodszych, prezentującymi nam aspekt twórczości Tolkiena często pomijany przez fanów Śródziemia – a mogący bardzo dobrze trafiać również do czytelników nimi nie będących.
Na polskim rynku otrzymaliśmy również świeże premiery biografii – „Wiara Tolkiena” autorstwa Holly Ordway analizuje ten aspekt jego życia i twórczości, z kolei „Wszystko, co sobie wymyślisz: Peter Jackson i jego Śródziemie” Nathana Iana opisuje proces powstawania adaptacji filmowej, której przedstawiać z pewnością nie trzeba.
Warto wspomnieć też polskie czasopisma tolkienowskie, które otrzymały kolejne numery – 26 numer „Aiglosa” oraz 11 „Gwaihira”, wydawane przez sekcję tolkienowską Śląskiego Klubu Fantastyki, a zawierające liczne teksty polskich autorów na wysokim poziomie gwarantującym przyjemne poszerzenie znajomości Tolkiena przez czytelników.
Na koniec jedyna na tej liście pozycja spoza polskiego rynku – ale też zdecydowanie najważniejsza. Premiera nowej książki samego Tolkiena – „The Collected Poems of J.R.R. Tolkien” w redakcji Christiny Scull oraz Wayne’a G. Hammonda, zawierającej 195 pozycji, z których każda zawiera kilka (nieraz kompletnie odmiennych) wersji danego utworu wraz z obszernym komentarzem, z czego niemal połowa była wcześniej nieznana publicznie. Chociaż poezja Tolkiena nie jest zwykle tak ceniona jak proza, nie ulega wątpliwości jak wielką rolę odgrywa w jego twórczości – niemal kompletny ich zbiór to największy krok który pozostawał do ukończenia kolosalnej pracy publikacji tekstów Tolkiena rozpoczętej przez jego syna wraz z dokończeniem i publikacją „Silmarillionu”, dający nadzieję na możliwość cieszenia się całością Legendarium w niedalekiej przyszłości…