Korona Durina
„Zrazu nie zobaczyli nic, potem z wolna ukazały im się sylwetki gór odbite w szafirowej głębinie, ze szczytami niby pióropusze białych kamieni. Dalej rozciągała się przestrzeń niebios. Jak zatopione klejnoty skrzyły się w toni jasne gwiazdy, chociaż nad doliną świeciło jeszcze słońce. Nie dostrzegli tylko cienia własnych schylonych postaci.”
Jestem wielkim miłośnikiem teorii głoszącej, że Korona Durina i Valacirca to te same konstelacje. Bardzo pasuje, że najważniejsza, mityczna konstelacja dla elfów i krasnoludów jest nie dość że jedna i ta sama, ale jeszcze pokrywa się z być może najważniejszą konstelacją dla ludzi, zwłaszcza europejczyków.