Powstanie IV księgi Władcy Pierścieni
„W poniedziałek rano odczytałem C.S.L ostatnie dwa rozdziały („Jaskinia Szeloby” i Sam w rozterce”). Przyjął je z niezwykłym entuzjazmem, a ostatni rozdział wzruszył go do łez, więc chyba wszystko idzie dobrze. Tak przy okazji, Sam to skrót nie od Samuela, lecz Samwise’a (staroang. „półgłówek”), podobnie jak imię jego ojca, Dziadunio (Ham), to staroang. Hamfast, czyli domator. Hobbici z tej warstwy z zasady mają anglosaskie imiona — wcale nie jestem zachwycony nazwiskiem Gamgee i gdybym myślał, że mi na to pozwolisz, powinienem je zmienić na Goodchild. Zamierzam prawie natychmiast przepisać na maszynie i wysłać Ci te 8 nowych rozdziałów, XXXIII-XL, których jeszcze nie czytałeś”
~J.R.R. Tolkien, List 72
Maj 1944 roku był dla Tolkiena niezwykle produktywny, napisał wtedy niemal całą czwartą księgę Władcy Pierścieni, nazwaną „Podróż do Mordoru” i zawartą w drugim tomie książki. Niekiedy najmniej doceniana i zdecydowanie najtrudniejsza w odbiorze ze wszystkich sześciu, opowiada ona o podróży Froda i Sama do Mordoru, zaczynając od spotkania Golluma, a kończąc na pojmaniu Froda przez orków i pozostawieniu Sama samotnego u wejścia do Mordoru. Najważniejszym elementem księgi jest wyeksponowanie i rozwój postacie głównych bohaterów powieści, Froda i Sama, a także pokazanie w pełni nieudanej próby nawrócenia Smeagola oraz mocy Pierścienia.