Nowa książka Tolkiena?
Wydana ponad 52 lata po śmierci autora? A można, jak najbardziej, jeszcze jak!
Już za miesiąc, 9 października, będzie miała miejsce premiera „The Bovadium Fragments”, ukończonej (!!!) satyry Tolkiena na problemy dotykające tytułowy Oxford – bo to właśnie nazwę tego miasta oznacza po łacinie „Bovadium”, i to jego fikcyjną wersję stanowi. Główną oś fabuły stanowi zalew miasta przez automobile tworzone przez Demona z Vaccipratum, oprócz komercjalizacji autor naśmiewa się również z archeologów czy społeczności akademickiej.
Tolkien próbował opublikować utwór w 1960 roku, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Profesor Clyde Kilby twierdził, że przyczyną było zbyt swobodne wykorzystanie łaciny oraz ryzyko niewidoczności poważnych tematów pod warstwą humoru, ale mnie to tylko bardziej zachęca, stwarzając nadzieję na rzeczywiście zabawną warstwę humoru. Liczę, że się nie mylę i opowieść znajdzie swoje miejsce wśród lekkich, niepowiązanych ze Śródziemiem utworów Tolkiena.