Wznowienie niepoprawionego Łozińskiego
Szykuje się nowe wydanie „Władcy Pierścieni”, powrót niepoprawionego tłumaczenia Łozińskiego w całej okazałości krzatowych kaloszy, Bagoszy z Włości czy Tajaru. Mimo że jestem raczej zwolennikiem tego, żeby tłumaczenie przekazywało zawartość oryginału, a nie pomysły tłumacza, a co za tym idzie przeciwnikiem wersji Łozińskiego, uważam, że tak długo jak traktujemy to jako obiekt badawczy czy kolekcjonerski (zwłaszcza dzięki wyjaśnieniom tłumacza), a nie normalne wydanie, pomysł jest ciekawy.

Jako ciekawostkę dodam, że jedną ze zmian poczynionych przez Łozińskiego w tłumaczeniu było… wydłużenie liny otrzymanej przez Drużynę w Lorien z 30 do 60 łokci. Czemu? Otóż łokieć brytyjski jest w istocie mniej więcej dwukrotnie dłuższy od polskiego, z którym oczywiście każdy czytelnik jest dobrze zaznajomiony i dzięki tej zmianie wszyscy wiemy o jakiej długości mowa… A przynajmniej taka jest teoria, mam nadzieję, że dzięki temu wydaniu będzie można ją, i wszystkie inne rozważania na temat mniejszych i większych zmian zrewidować.