ArtykułyCytatyKsięga Zaginionych OpowieściSilmarillionUpadek Gondolinu

Gondolin – wieczny symbol

„Wielką chwała cieszył się Gondolin o Siedmiu Imionach, a jego upadek był najstraszniejszą katastrofą, jaka spotkała którekolwiek miasto na Ziemi. Ani Bablon, ani Ninwi, ani wieże Trui ni po wielekroć zdobywany Rûm, największy wśród grodów zbudowanych przez ludzi, nie zaznały takiej grozy jak ta, która spadła owego dnia na Amon Gwareth i lud gnomów.”
~J.R.R. Tolkien, „Opowieść o Upadku Gondolinu”

Pierwsza i jedyna ukończona wersja Upadku Gondolinu jest zarazem pierwszą opowieścią napisaną w Legendarium, kiedy miała ona być opowiedziana anglosaskiemu żeglarzowi Eriolowi, a co za tym idzie narrator w zasadzie wprost tłumaczy czym Gondolin jest: archetypem wielkiego, utraconego miasta, piękna którego już nie ma i nie będzie, eposem o oblężeniu i bohaterstwie obrońców idącym w ślady Illiady, a zwłaszcza Eneidy, ale też miejscem, gdzie Tolkien zawarł niezwykle wyraźne wizje machin, ognia i śmierci świeżo jeszcze zapamiętane z wojny okopowej – opowieścią mającą być jednocześnie mitycznym pierwowzorem, jak i rzeczywistą kontynuacją tych starożytnych historii. I to znaczenie, obecność w wizji Śródziemia, widać, nawet we Władcy Pierścieni i Hobbicie jest on wielokrotnie wzmiankowany i pośrednio obecny w takich postaciach jak Glorfindel. Mimo pozornego zostawienia tej historii jakby na boku, nie tworząc nigdy wersji dostosowanej do późniejszego Legendarium, symbol Gondolinu niewątpliwie pozostaje dla niego centralny, odgrywając niezmiennie kluczową rolę zarówno w historii Śródziemia, jak i wyobraźni autora i czytelników.

„Gondolin i Nargothrond zostały stworzone w jednym rzucie, bez późniejszych przeróbek. Stały się potężnymi źródłami i obrazami – być może tym potężniejszymi, że nie zostały przerobione, a być może nie zostały przerobione, bo były tak potężne”
~Christopher Tolkien

Dodaj komentarz