Magia elfów Hobbita
„To bowiem właśnie leśne elfy ucztowały na polanie. Nie są to złe istoty, ich największą wadę stanowi nieufność wobec obcych. Choć miały do dyspozycji potężną magię, nawet w owych dniach zachowywały niezwykłą ostrożność. Różniły się od Elfów Wysokiego Rodu, nie były tak mądre, ale za to bardziej niebezpieczne, gdyż większość z nich (a także ich krewniaków rozproszonych po wzgórzach i górach) wywodziła się ze starożytnych szczepów, które nigdy nie odeszły do Krainy Światła na zachodzie. Tam to Elfy Światła, Elfy Mądre i Elfy Morskie mieszkały przez całe wieki, stając się piękniejsze, mądrzejsze i bardziej uczone; tam wynalazły swą magię, udoskonaliły sztukę wytwarzania pięknych i cudownych przedmiotów, po czym powróciły do Szerokiego Świata. Tymczasem elfy leśne żyły w blasku naszego słońca i księżyca, najbardziej jednak ukochały gwiazdy; wędrowały po wielkich puszczach wśród wyniosłych drzew, w krainach, które już dawno zniknęły. Najczęściej osiedlały się na skraju lasów, tak by czasem wymykać się z nich na polowanie albo przejażdżkę po równinach w świetle gwiazd i księżyca. Po nadejściu ludzi pojawiały się już tylko po zmierzchu. Mimo wszystko nadal pozostały elfami, czyli Dobrym Ludem.”
~J.R.R. Tolkien, „Hobbit”, tłum. Paulina Braiter
W opisie leśnych elfów z Hobbita mamy więcej niż sam opis nowej rasy wprowadzanej do opowieści: Mamy też, bardzo ogólny i niepełny, ale jednak intrygujący zarys historii elfów oraz różnic między ich szczepami oraz wyrażoną tęsknotę za dawnym światem, elementy dla fabuły Hobbita, czy nawet Władcy Pierścieni, nieszczególnie istotne, a jednak w znacznym stopniu odpowiadające za ich sukces. Rzecz doprawdy niezwykła ze strony Tolkiena, wprowadzenie do literatury czegoś niemal całkowicie nowego: wizji kompletnego, skonstruowanego praktycznie od zera świata wtórnego, w pełni niezależnego od naszej rzeczywistości.