Netflix przejmuje prawa do „Władcy Pierścieni”
Posiadający prawa do adaptowania „Władcy Pierścieni” Warner Bros najprawdopodobniej zostanie niebawem przejęty przez Netflixa. Przejęcie zostało zapowiedziane w piatek, ale z uwagi na znaczenie i sprzeciw wobec takiej monopolizacji, może jeszcze dojść do różnych zmian.
Może to oznaczać, że wszystkie przeszłe i przyszłe adaptacje trafią na Netflixa na stałe (obecnie w Polsce można tam obejrzeć tylko wersje kinowe Władcy Pierścieni), ale to jedynie pomniejszy element całości. Oprócz oczywiście negatywnych skutków monopoli dla konsumenta oraz szerszej sztuki filmowej chciałbym zwrócić uwagę na powstałą niepewność dotyczącą przyszłych adaptacji twórczości Tolkiena. Nie chodzi mi tutaj o to, że Netflix cżesto uchodzi za gorszego producenta adaptacji niż WB, ale prosty fakt, że nowy właściciel oznacza w ten czy inny sposób zmienione podejście. W praktyce może dojść do ponownego zatwierdzanie projektów, jak również nowe wymogi względem producentów (lub rezygnację z obecnych ograniczeń!), co może dotknąć zapowiedziane Polowanie na Golluma oraz inne ewentualne produkcje. Niemal na pewno podejście studia się zmieni, ale tak naprawdę nie wiadomo w jaki sposób: równie dobrze może to oznaczać anulowanie produkcji co zapowiedź nowych, zwiększenie wolności twórców i budżetu, co ich zmniejszenie. W każdym razie przejęcie przekształci cały świat filmowy, do którego w końcu i adaptacje Tolkiena się zaliczają, więc warto śledzić rozwój sytuacji.