ArtykułyCytatyDrużyna PierścieniaFilmy

Bombadil w Pierścieniach Władzy

Wiemy też jakie zmiany do postaci zostaną wprowadzone. Są one uzasadnione i mają pewne oparcie w książkach, ale osobną, dość wątpliwą, kwestią pozostaje to, czy uda się trudne zadanie ich zrealizowania bez zatracenia kluczowych elementów pierwowzoru.

„Nie ma wyraźnej funkcji dramatycznej, która uzasadniałaby jego włączenie do naprawdę świetnej adaptacji filmowej. Jest kapryśny i magiczny, niemal granicząc z głupotą. Ale posiada też odwieczną mądrość i muzykę sfer oraz głębokie emocjonalne połączenia z starożytną historią i mitem, a jego koncepcja i funkcja są związane z mitami nordyckimi i mają głębokie korzenie w europejskiej baśni. Tak więc, co dziwne, jest on czymś najbardziej typowym dla Władcy Pierścieni we Władcy Pierścieni, a także pierwszą rzeczą, którą byś wyciął, gdybyś adaptował go jako film. Mamy jednak przewagę w postaci serialu telewizyjnego, więc znajdziemy sposób, by to wykorzystać”. – jak twierdzi showrunner Patrick McKay wedłu artykułu Vanityfair, link w komentarzu

Jak postanowili sobie poradzić z tym problemem w adaptowaniu Toma Bombadila? Zmienić to.

„Zaczęliśmy się zastanawiać, na czym mu zależy? Jak to może być furtką do dramatu?”
„W naszej historii udał się na ziemie Rhûn, które, jak się dowiadujemy, były kiedyś rajskie, zielone i piękne, ale teraz są czymś w rodzaju martwego pustkowia, a Tom udał się tam, aby zobaczyć, co się stało podczas jego różnych wędrówek.”
„Kiedy w końcu krzyżuje ścieżki z Nieznajomym [Gandalfem], można powiedzieć, że pragnie powstrzymać zniszczenia, które się tam wydarzyły, przed rozprzestrzenieniem się na jego ukochane ziemie na Zachodzie. Popycha Nieznajomego w jego podróży, o której wie, że ostatecznie ochroni większy świat natury, na którym mu zależy.”
„Kristian Milstead, nasz scenograf, wpadł na pomysł umieszczenia gwiezdnej mapy na suficie, aby połączyć Toma z większym wszechświatem i wskazać, że obserwował konstelacje w poszukiwaniu znaków – i przybycia Nieznajomego”

Co na temat takiego zaangażowania napisał Tolkien we Władcy Pierścieni?

„Ongi podróżowałem po tych okolicach i widziałem tam mnóstwo strasznych i dziwnych rzeczy. Zapomniałem jednak o Bombadilu; jeśli nie mylę się, chodzi o tego samego cudaka, który kręcił się po lasach i górach przed wiekami, a wówczas już był najstarszy wśród starców. Nosił wtedy inne imię. Zwaliśmy go larwain Ben-adar, co znaczy: najstarszy i nie mający ojca. Różne plemiona nazywały go zresztą rozmaicie: krasnoludy – Fornem, a ludzie z północy – Oraldem, inni jeszcze inaczej. Wielki to dziwak, lecz kto wie, czy nie należało go wezwać na naszą Radę.
– Nie przyszedłby – rzekł Gandalf.
– Może nie za późno jeszcze, by posłać po Bombadila gońca i uzyskać jego pomoc? – spytał Erestor. – On, jak się zdaje, ma władzę nawet nad Pierścieniem.
– Słuszniej byłoby powiedzieć, że Pierścień nad nim władzy nie ma – odparł Gandalf. – Bombadil sam jest sobie panem. Nie może jednak odmienić istoty Pierścienia ani też unicestwić jego władzy nad innymi. Zresztą Bombadil zamknął się w małym kraiku, którego granice sam wyznaczył, chociaż nikt prócz niego ich nie widzi. Może czeka na inne czasy, w każdym razie nie chce się poza swoją dziedzinę wychylać. – Za to w jej obrębie nic go, jak widać, nie przeraża – rzekł Erestor. – Może by się zgodził wziąć Pierścień na przechowanie i w ten sposób unieszkodliwić go na zawsze.
– Nie – odparł Gandalf – tego chętnie się nie podejmie. Zrobiłby to może, gdyby go wszystkie wolne plemiona świata poprosiły, lecz nie zrozumiałby wagi zadania. Gdybyśmy powierzyli mu Pierścień, prędko by o nim zapomniał, a prawdopodobnie wyrzuciłby go nawet. Rzeczy tego rodzaju nie trzymają się głowy Bombadila. Byłby bardzo niepewnym powiernikiem, a to chyba rozstrzyga.
– W każdym razie – powiedział Glorfindel – przesyłając Bombadilowi Pierścień odroczylibyśmy tylko straszny dzień. Bombadil mieszka daleko stąd. Nie udałoby się zawieźć tam Pierścienia niepostrzeżenie, któryś ze szpiegów z pewnością by to wyśledził. A gdyby nawet się udało, Władca Pierścienia wcześniej czy później wytropi kryjówkę i całą swoją potęgę skieruje na to miejsce. Czy Bombadil samotnie oparłby się jego potędze? Myślę, że nie. Myślę, że w końcu, jeśli reszta świata zostanie podbita, ulegnie także Bombadil. Ostatni – tak jak ongi był pierwszy. A wtedy zapanuje Noc.
– Znam larwaina niemal tylko z imienia – rzekł Galdor – sądzę jednak, że Glorfindel ma rację. Nie w Tomie Bombadilu znajdziemy moc zdolną pokonać naszego Nieprzyjaciela, chyba że tą mocą jest sama ziemia. Ale widzimy przecież, że Sauron umie dręczyć i niszczyć nawet góry.”

Oczywiście Bombadil z Władcy Pierścieni absolutnie nie podjąłby działań do których zagonili go scenarzyści. Ale w tym przypadku prawdą jest, że skoro Gandalf powiedział, że „Bombadil zamknął się w małym kraiku, którego granice sam wyznaczył, chociaż nikt prócz niego ich nie widzi. Może czeka na inne czasy, w każdym razie nie chce się poza swoją dziedzinę wychylać”, to można założyć, że kiedyś rzeczywiście było inaczej. Czy twórcy serialu zdołają to zrobić dobrze, zachowując naturę i sens Toma mimo takich zmian co do charakteru, jest inną sprawą, do której mój stosunek oddaje poprzedni wpis…

Dodaj komentarz