ArtykułyCytatyPowrót KrólaWładca Pierścieni

Czym naprawdę jest Sauron?

„Inne złe siły mogą się pojawić, bo Sauron też jest tylko sługą czy też wysłannikiem. Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi erami tego świata; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy, wytrzebić zło ze znanego nam pola , aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. Jaka będzie im sprzyjała pogoda, to już nie nasza rzecz.”
~J.R.R. Tolkien, „Władca Pierścieni”, rozdział „Ostatnia Narada”

Czym właściwie jest Sauron? Przez większość czytania „Władcy Pierścieni” można odnieść wrażenie, że jakiegoś rodzaju wcieleniem zła absolutnego, źródłem wszelkiego zła, szatanem Śródziemia. Nie pojawia się bezpośrednio w akcji książki, tylko raz konfrontuje się z bohaterami osobiście na oczach czytelnika. Pokonać go, to pokonać samo zło, a walczyć z nim, to walczyć z jego niezliczonymi sługami, wszystkimi złymi ludźmi, zwierzętami, potworami, a nawet pogodą. I w pewnym sensie takie podejście by mu schlebiało. Ponieważ jest całkowicie błędne. I nie chodzi tu o to, że w książkach Sauron jest drugim Władcą Ciemności, a ten pierwszy przed wiekami był mroczniejszy, groźniejszy, bardziej zły, a walka z nim wymagała większych sił i bardziej epickiego bohaterstwa, najlepiej w akompaniamencie powermetalowych chórów.

Sauron jest zły, i jest potężny, ale jest tylko jednym z wielu, nie pierwszym i nie ostatnim. Czytając można odnieść wrażenie, że jest to ostateczne starcie dobra ze złem, pewnie zresztą bohaterowie też tak myślą, dlateego Gandalf ich wyprowadza z błędu. I tak samo możemy myśleć, gdy kolejne wcielenia zła nawiedzają i niszczą nasz świat: Attyla, Czyngis-chan, Hitler, Stalin, Putin… Ale nasze zadanie jest tylko takie i aż takie jak w przypadku tolkienowskich bohaterów: „zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy”. Nie zniszczyć zło raz, a dobrze, co jest ludzką miarą niemożliwe, a po prostu poradzić sobie z jego nową twarzą.

Ale jednak zarówno w świecie Tolkiena, jak i, według jego światopoglądu, w naszym, istnieje zło ostateczne, z którym też musimy walczyć: Szatan, którego odpowiednikiem w twórczości Tolkiena jest Morgoth, za których sprawą ludzkość jest inherentnie skażona chęcią do złego. Tylko że, bez względu na to czy, jak Tolkien, wierzy się w osobowość tego zła, czy też nie, podejście jest takie samo. Nie do nas należy zniszczenie go na zawsze, ale nie znaczy to, że jest niepokonane. Droga do zwycięstwa jest prosta, choć niekoniecznie łatwa. Wystarczy wybranie dobra w naszych czynach. A tutaj nikt poza nami żadnej władzy żadnym Pierścieniem ani niczym innym nie ma.

Dodaj komentarz