(Khaz)ardykuły (5)6 – Wrogowie władców ciemności czy ich sojusznicy? Wszystko co wiemy i co możemy się domyślać o krasnoludach ze wschodu.
Witam w ardykule zapowiadanym od początku istnienia serii. Poruszana w nim kwestia jest na pewno ciekawa, ponieważ w zależności od okresu dotyczy losu aż połowy lub ponad połowy wszystkich krasnoludów Ardy. Rozpracowanie kwestii wschodnich klanów krasnoludów może być kluczowe dla postrzegania losów wszystkich plemion dzieci Aulego. Niestety, choć istnieje pewna pula faktów na ten temat, wysnuwanie dodatkowych wniosków na podstawie własnej analizy nie jest łatwe, mimo wielokrotnego przeszukiwania HoME. W końcu we wpisach tej serii nie chodzi o to by ukazywać streszczenie tego co wiemy na pewno, ale żeby bazować na własnych przemyśleniach.
Jednak mimo trudności, udało mi się coś wymyślić (i gdy już skończyłem pisać, to doszedłem do wniosku, że wymyśliłem całkiem sporo), więc zapraszam do czytania i dzielenia się opiniami oraz własnymi refleksjami w komentarzach.
I Przebudzenie i pierwsze informacje
Na samym początku wypada przyjrzeć się okolicznościom przebudzenia wschodnich klanów i tym, co możemy wywnioskować na podstawie podanych informacji.
Nie mam innego wyjścia jak posłużyć się kilkoma dłuższymi cytatami:
„the names of the places where each of the Seven Ancestors had 'awakened’ were remembered; but only two of them were known to Elves and Men of the West: […] The other two places were eastward, at distances as great or greater than that between the Blue Mountains and Gundabad: the arising of the Ironfists and Stiffbeards, and that of the Blacklocks and Stonefoots. ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
Przełomowa jest późna notatka traktująca o tym jakim zmianom powinna zostać poddana legenda o początkach krasnoludzkiej rasy:
„In the margin of the typescript my father wrote later (against the present note): 'He wandered widely after awakening: his people were Dwarves that joined him from otherkindreds west and east’; and at the head of the page he suggested that the legend of the Making of the Dwarves should be altered (indeed very radically altered) to a form in which other Dwarves were laid to sleep near to the Fathers.” ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
Ta ostatnia poprawiona wersja legendy wydaje się być stokrotnie bardziej logiczna od dwóch wcześniejszych wersji, w których przebudzili się jedynie praojcowie wraz żonami (prócz Durina, który urodził się sam). Ponadto ta wersja implikuje ścisłe relacje pomiędzy wszystkimi klanami.
Pondato dowiadujemy się jeszcze o kilku ciekawych informacjach
„Though these four points were far sundered the Dwarves of different kindreds were in communication, and in the early ages often held assemblies of delegates at Mount Gundabad. In times of great need even the most distant would send help to any of their people; as was the case in the great War against the Orks (Third Age 2793 to 2799). Tough they were loth to migrate and make ermanent dwellings or 'mansions’ far from their original homes, except under great pressure from enemies or after some catastrophe such as the ruin of Beleriand, they were great andhardy travellers and skilled road-makers; also, all the kindreds shared a common language.(26)” ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
I tego, że pomimo ogromnej odległości pomiędzy siedzibami poszczególnych klanów, język krasnoludzki przetrwał bez większych zmian od początku jego istnienia.
„After their awakening this language (as all languages and all other things in Arda) changed in time, and divergently in the mansions that were far-sundered. But the change was so slow and the divergence so small that even in the Third Age converse between all Dwarves in their own tongue was easy. As they said, the change in Khuzdul as compared with the tongue of the Elves, and still more with those of Men, was 'like the weathering of hard rock compared with the melting of snow.” ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
Krótkie podsumowanie tego co wiemy:
– Praojcowie klanów wschodu obudzili się w dwóch różnych miejscach. W jednym Żelaznoręcy (Ironfists) i Sztywnobrodzi (Stiffbeards). A w drugim Kamiennostopi (Stonefoots) i Czarnowłosi (Blacklocks).
– Odległość pomiędzy siedzibami klanów wschodu a Gundabadem była równa lub większa odległości pomiędzy Ered Luin a Gundabadem (chociaż szybkie spojrzenie na mapę uświadamia nam że większa).
– Krasnoludy ze wschodu (oraz z te Ered Luin) stanowiły całą populację plemienia Durina (prócz linii królewskiej).
– Wszystkie klany utrzymywały ze sobą bliski kontakt i wysyłały delegatów na górę Gundabad.
– W razie potrzeby nawet najbardziej oddalone społeczności wszystkich krasnoludów wysyłały zbrojną pomoc. (Tak jak to miało miejsce w czasie wojny z orkami, której przyjrzymy się w dalszej części wpisu).
– Krasnoludy były bardzo niechętne opuszczaniu swoich pierwotnych siedzib. Robiły to tylko pod wpływem wielkiego naporu nieprzyjaciela (jak w przypadku Khazad – Dum) albo w wyniku katastrofy (jak w przypadku Nogrodu i Belegostu).
– Pomimo powyższej niechęci, byli wytrwałymi podróżnikami, tworzyli świetne drogi oraz posługiwali się tym samym językiem
Co możemy wywnioskować na postawie powyższych informacji?:
– Klany mogły się osiedlać parami i utrzymywać w tych parach bliskie relacje, tak jak Nogrod z Belegostem. Jednocześnie możliwe, że siedziby jednej pary znajdowały się zauważalnie bliżej Gundabadu niż drugiej (o czym jest mowa w jednej z przytoczonych dalej notatek). Nie wiemy czy w tym przypadku kolejność w jakiej Tolkien przytacza kolejne nazwy plemion ma znaczenie. Biorąc pod uwagę, że zaczynał wyliczankę od klanów z Ered Luin, to może wymieniał klany pod względem geograficznego położenia od zachodu na wschód? Czy w takim razie to Sztywnobrodzi i Żelaznoręcy byli żyli bliżej Gundabadu? Jest to bardzo niepewne przypuszczenie.
– Odległość pomiędzy wschodnimi klanami a państwem Długobrodych była duża, ale nie na tyle, żeby wszystkie klany nie utrzymywały ze sobą w miarę stałego kontaktu (nawet po utracie Gundabadu)
– Biorąc pod uwagę to, że populacja państwa Durina składała się z mieszanki wszystkich klanów, a język przez tysiące pozostał prawie niezmienny (co u Tolkiena jest niespotykane) wschodnie klany z Długobrodymi musiał łączyć bardzo silny związek nie tylko pod względem kulturowym, ale również etnicznym i gospodarczym.
– Relacje pomiędzy krasnoludami były przez cały na tyle trwałe, że (jak sugeruje cytat) wszystkie klany niejednokrotnie łączyły razem swoje siły (i to nawet po wielu tysiącach lat, jak w wojnie z orkami).
II. Lata Drzew i Pierwsza Era – Wschód w ciemności
Niestety wiemy, że część krasnoludów wschodu przynajmniej chwilowo znalazła się pod wpływem cienia:
[Pepole of house of Hador] They were brave and loyal folk, truehearted, haters of Morgoth and his servants; and at first had regarded the Dwarves askance, fearing that they were under the Shadow (as they said). ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
For they had met some far to the East who were of evil mind. [This was a later pencilled note. On the previous page of the typescript my father wrote at the same time, without indication of its reference to the text but perhaps arising from the mention (p. 301) of the awakening of the eastern kindreds of the Dwarves: 'Alas, it seems probable that (as Men did later) the Dwarves of the far eastern mansions (and some of the nearer ones?) came under the Shadow of Morgoth and turned to evil.’] ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
Przed analizą tej kwestii warto zwrócić uwagę na podział krasnoludzkich siedzib na „far eastern” i „nearer ones”. Do tej notatki odnoszę się pisząc o tym, że jedna z par klanów mogła mieszkać bliżej Gundabadu od drugiej.
Najważniejszą kwestią jest jednak zrozumienie tego co oznacza, że część krasnoludów Wschodu znalazła się pod wpływem Morgotha?
Z kontekstu wynika, że całkiem sporo krasnoludów ze wschodu sympatyzowało z siłami zła, możliwe nawet że całe klany (chociaż na pewno nie wszystkie). Nie wiemy jednak co dokładnie oznacza bycie ”evil mind”. Nie wiemy też ile trwał ten okres. Wyrażenie „evil mind” nie pojawia się „HoME” w innych miejscach. Może oznaczać zarówno otwartą wrogość wspomnianych krasnoludów wobec innych ludów jak i po prostu ich niechętną postawę innym rasom, która przejawiałaby się w nadmiernej chciwości i egoizmie.
Wyrażenie opisujące początkowe podejście Ludu Hadora do Długobrodych „regarded the Dwarves askance” (czyli mniej więcej: „patrzyli na krasnoludy z ukosa”) jest nacechowane negatywnie, ale raczej nie wrogo. W HoME w ten sam sposób opisano postrzeganie Eldacara przez szlachtę Gondoru. Czy gdyby lud Hadora naprawdę bardzo ucierpiał z powodu zachowania złych krasnoludów to jedynie „patrzyłby na lud Durina z ukosa”?
Nie wiemy też jak traktować następujące zdanie: „it seems probable that (as Men did later) the Dwarves […] came under the Shadow of Morgoth and turned to evil.”
Co znaczy sfromułowanie „as men did later?” Czy oznacza, że część krasnoludów wschodu już w Latach Drzew znalazła się pod wpływami Morgotha w ten sam sposób w jaki większość rasy ludzkiej na początku jej dziejów? Warto pamiętać, że nawet przodkowie Edainów na początku swojego istnienia znajdowali się pod wpływem cienia. Jeśli ta opcja jest prawdziwa, to znaczy, że krasnoludy wschodu na początku dziejów skłaniały się do zła, ale niekoniecznie były całkowicie wrogie ludziom (tak jak napisałem w akapicie wyżej).
Może jednak sfromułowanie „as men did later?” oznacza całkowite poddanie się wpływom zła, tak jak zrobili to mieszkańcy Rhun za panowania Saurona. Tylko jeśli tak było, to problematyczny staje się fragment „came under the Shadow of Morgoth”, który jasno określa, że chodziło o podporządkowanie Morgothowi a nie Sauronowi, a z tego co wiemy Easterlingowie z Rhun zdecydowanie bardziej znaleźli się pod wpływem zła w Drugiej Erze, gdy praktycznie ich „bogiem” był właśnie Sauron.
A może część krasnoludów wschodu znajdowała się pod wpływem Morgotha na podobnej zasadzie jak Średni Ludzie z Gór Białych i Enedwaithu w Drugiej Erze znajdowali się pod wpływem Saurona? W takim przypadku byliby nieufni a nawet wrodzy wobec przybyszy, ale nie decydowaliby się na otwarty konflikt z nimi.
I tu dochodzimy do momentu w którym część Ludu Hadora (będącego protoplastami Nortów) spotyka się w Pierwszej Erze z Długobrodymi i zawiązuje z nimi prawdziwą Unię. Mimo tej Unii, krasnoludy całego Śródziemia nadal utrzymują ze sobą ścisły kontakt. Czy gdyby krasnoludy wschodu miały wcześniej otwarcie wrogie relacje z Ludem Hadora, to kontakt na linii Gundabad – Wschód trwałby w najlepsze? Wątpię. Dlatego też według mnie, te krasnoludy wschodu, które znalazły się pod wpływem Morgotha, przypominały raczej w swej postawie Średnich Ludzi Drugiej Ery a nie jego gorących popleczników.
I myślę że sam Tolkien, używając słowa „probable”, nie był do końca zdecydowany.
Poza tym niechęć ludzi do krasnoludów wcale nie jest najrzetelniejszym dowodem zła tych drugich.
„But they are not evil by nature, and few ever served the Enemy of free will, whatever the tales of Men may have alleged. For Men of old lusted after their wealth and the work of their hands, and there has been enmity between the races.” ~ The Return of the King, Appendix F, I: The Languages and the Peoples of the third age.
Ten cytat jasno stwierdza, że słowa ludzi o rzekomym źle krasnoludów należy traktować z przymrużeniem oka. Dlatego też tym bardziej wątpię by klany wschodu aktywnie służyły Morgothowi.
Warto przypatrzeć się jeszcze cytatowi z Hobbita:
„[Gobliny] Nie żywiły do krasnoludów szczególnej nienawiści, a nienawidziły ich tylko tak jak wszystkiego i wszystkich, a zwłaszcza istot lubiących porządek i szczęśliwych; zdarzało się w niektórych okolicach, że przewrotne plemiona krasnoludów zawierały nawet sojusz z goblinami.” ~ Hobbit, rozdział 4: Górą i dołem
Ten cytat również trudno zinterpretować i traktować dosłownie. W momencie gdy powstawał „Hobbit” Tolkien całkowicie inaczej postrzegał krasnoludy. W napisanej przed Hobbitem i porzuconej później „Tale of the Nauglafring” krasnoludy były sprzymierzone z orkami, tak samo jak w bitwie o Palisor, gdzie były podwładnymi Morgotha. Koncepcja krasnoludów bardzo wyewoluowała od momentu pisania Hobbita do chwili ukończenia Władcy Pierścieni. Gimli oraz krasnoludy z Władcy Pierścieni zdają się być przeciwieństwem swoich współplemieńców z Hobbita (polecam artykuł mythlore na ten temat – „Dwarves are not heroes?”, może też sam kiedyś o tym napiszę). Poza tym krasnoludy poślednie i krasnoludy walczące w Dagorlad też mogą być odpowiedzią na ten cytat, więc tak naprawdę nie wprowadza on nic, co przemawiałoby przeciw klanom wschodu.
III. Druga Era – Zło przenosi się na wschód
Upadek Morgotha całkowicie zmienił sytuację na wschodzie Śródzimia. Możliwe, że te krasnoludy wschodu, które znajdowały się wcześniej pod wpływem Morgotha, uwolniły się z pod jego cienia po zniszczeniu Angbandu. Trzeba jednak pamiętać, że w pierwszej połowie Drugiej Ery Easterlingowie stali się głównymi poplecznikami Saurona i że to właśnie na wschodzie znajdowała się wielka część jego potęgi. Jednocześnie państwo Długobrodych również znajdowało się w szczycie swojej chwały. Gundabad został przez krasnoludy odbity (po bliżej nieokreślonej stracie), a wielka droga krasnoludów została skończona. Relacje pomiędzy klanami mogły więc rozwijać się w najlepsze. Czy część krasnoludów wschodu stała się więc sojusznikami Saurona?
Możliwe, że małe grupy tak, ale bardzo wątpliwe by cały klan przeszedł na stronę Saurona.
1. Tropem krasnoludzkich pierścieni
Rozdanie siedmiu pierścieni władzy zmieniło sytuację oraz przynajmniej trochę ułatwiło badanie dziejów wschodnich krasnoludów. Nie będę wchodził w dywagacje i założę, że pierścienie otrzymali przywódcy siedmiu klanów, choć nie mamy stuprocentowej pewności, że tak było. (chociaż 99 procent już mamy)
W tym miejscu trzeba przytoczyć cytat traktujący o krasnoludzkich pierścieniach władzy:
„The only power over them that the Rings wielded was to inflame their hearts with a greed of gold and precious things, so that if they lacked them all other good things seemed profitless, and they were filled with wrath and desire for vengeance on all who deprived them. But they were made from their beginning of a kind to resist most steadfastly any domination. Though they could be slain or broken, they could not be reduced to shadows enslaved to another will; and for the same reason their lives were not affected by any Ring, to live either longer or shorter because of it. All the more did Sauron hate the possessors and desire to dispossess them” ~ The Return of the King, Appendix A, Annals of the Kings and Rulers: Durin’s Folk
Jak powszechnie wiadomo krasnoludy nie przemieniły się w upiory. Sauron zdecydował się więc na odebranie krasnoludom pierścieni. Ta informacja powinna nam coś uświadamiać.
Czy nawet jeśli pierścienie nie zmieniały krasnoludów w Nazgule, to czy Sauron odebrałby swoim sojusznikom pierścienie? Przecież z całego klanu, który byłby po jego stronie mógłby mieć większy pożytek niż z jednego upiora. Musiał być świadomy tego, że próba odebrania krasnoludom pierścieni sprawi, że już na zawsze będzie ich wrogiem. Pamięć krasnoludów sięga głęboko i wydaje się niemożliwe by zapomniały one kto stał za odebraniem im pierścieni. Trzeba pamiętać też, że każdy z krasnoludzkich wielkich skarbów został utworzony dzięki mocy pierścienia: „the foundation of each of the Seven Hoards of the dwarves of old was a golden ring”. Bardzo możliwe że również te skarby zostały w skutek działań Saurona utracone.
Pozostaje kwestia tego, które pierścienie Sauron zdołał rzeczywiście odebrać. Wiemy, że prócz pierścienia Durina, udało mu się zdobyć jedynie dwa pierścienie. Pozostałe zniszczyły smoki. Czy te dwa pierścienie należały do krasnoludów wschodu czy może jednak do klanów z Ered Luin? Według mnie, zdecydowanie są to pierścienie krasnoludów wschodu.
Kwestia utraty pierścieni przez Szerokobiodrych i Ognistobrodych jest generalnie trudna do rozgryzienia. Sauron nigdy nie miał okazji, by dosięgnąć ich pozostałe siedziby w Ered Luin, więc wydaje się, że ich pierścienie zostały utracone w czasie wędrówek tych plemion z Długobrodymi po przebudzeniu Balroga. Założenie takie jest bardzo ciekawe, bo oznaczało by, że wodzowie tych plemion mieszkali w Khazad – Dum i podlegali przez pewien czas królom rodu Durina, a później wraz z nimi zamieszkali w Górach Szarych, gdzie według mnie najpewniej stracili swoje pierścienie w czasie wojen ze smokami. Jednak dokładna analiza tej kwestii to rzecz na inny ardykuł. W każdym razie wydaje mi się prawie niemożliwe, by zachodnie klany straciły swoje pierścienie na rzecz Saurona.
Jeśli klany z Ered Luin straciły swoje pierścienie z powodu smoków, to dwa wschodnie klany musiały utracić swoje pierścienie na rzecz Saurona, co skutkowało zapewne wrogością krasnoludów wschodu wobec Sauron po wsze czasy. To trochę paradoksalne, bo choć krasnoludzkie pierścienie ukazuje się zazwyczaj w negatywnym świetle, jako źródło chciwości i problemów, to możliwe że ostatecznie odegrały zbawienną rolę dla Śródziemia. Strata pierścieni na rzecz Saurona sprawiła, że stały się jego nieprzejednanymi wrogami i może nawet z tego powodu krasnoludy zdecydowały się na wspólną zbrojną zemstę, tak jak to miało miejsce po śmierci Throra. Trudno się nie oprzec wrażeniu, że po ich utracie krasnoludy doznały swoistego „oczyszczenia”, co widać na przykładzie dwóch najbardziej znanych krasnoludów końca Trzeciej Ery czyli Gimliego i Daina, którzy są archetypami idealnych krasnoludów.
2. Błękitni czarodzieje włączają się do gry
Bardzo ciekawych informacji dostarcza nam późna wersja historii Błękitnych Czarodziejów w Niedokończonych Opowieściach.
But the other two Istari were sent for a different purpose. Morinethar and Rómestámo ( Darkness-slayer and East-helper ) Their task was to circumvent Sauron: to bring help to the few tribes of Men that had rebelled from Melkor-worship, to stir up rebellion… and after his first fall to search out his hiding ( in which they failed ) and to cause ( ? dissension and disarray ) among the dark East… They must have had very great influence on the history of the Second age and Third age in weakening and disarraying the forces of East… who would both in the Second age and Third age otherwise have… outnumbered the West. ~ Unfinished Tales, Part 4, III: Istari
Przybycie Błękitnych Czarodziejów w 1600 roku Drugiej Ery zmieniło balans sił na Wschodzie. Od połowy Drugiej Ery wzmacniali oni ludzi, którzy przeciwstawiali się Sauronowi w Rhun. Wydaje się, że krasnoludy wschodu musiały nawiązać relacje z Czarodziejami i dobrymi ludami wschodu. Czarodzieje mogli pomóc krasnoludom w ich smoczych problemach, a w zamian za to i żywność od ludzi, krasnoludy mogły stać się zapleczem przemysłowym wschodniej rebelii i zawiązać sojusz podobny choćby do przymierza Throra z Nortami. Oczywiście to tylko przypuszczenia, ale biorąc pod uwagę to co wiemy o Trzeciej Erze i o czym jeszcze wspomnę wydają się one prawdopodobne.
3. Dagorlad
„Of the Dwarves few fought upon either side; but the kindred of Durin of Moria fought against Sauron. ~ Silmarillion, V: Of the Rings of Power and the Third Age
Wiemy, że w Dagorlad niewielu krasnoludów walczyło po obu stronach. Jako, że Długobrodzi wsparli sojusz (nota bene ciekawe jak zachowywali się Ognistobrodzi i Szerokobiodrzy, jeśli ich władcy też mieszkali w Khazad – Dum, bo chyba wydaje się naturalne, że też musieli się przyłączyć), to bliżej nieokreślone krasnoludy ze wschodu walczyły po stronie Saurona. Jednak jak już wcześniej wspomniałem; prawie niemożliwe, by przyłączył się do niego cały klan. „Few ever served the Enemy of free will” uświadamia nam, że były to najpewniej chciwe jednostki oślepione żądzą łupów, a może nawet obietnicą zdobycia pierścienia władzy (obietnicą podobną do tej złożonej Dainowi).
No i co w takim razie z walkami na wschodzie? Cytat „Of the Dwarves few fought upon either side” odnosi się jedynie do Dagorlad, a walki w Rhun należy traktować jako inny teatr. Po stornie dobra mogły tam walczyć nawet wszystkie klany, ale równie dobrze nie musiał walczyć żaden. Tego się już nie dowiemy. Trzeba też pamiętać, że Błękitni Czarodzieje w przytoczonej przeze mnie formie, zostali opisani dopiero w jednej z ostatnich notatek Tolkiena, więc normalne jest to, że nie udało się tej informacji dopasować do reszty legendarium.
O kolejnej erze wiemy już jednak o wiele więcej…
IV Trzecia Era – Na wszystkich frontach przeciw Cieniowi
O ile o historii wschodnich klanów krasnoludów przez większość TE nie można napisać praktycznie nic (oprócz tego, że utrzymywały kontakt z Długobrodymi), to na postawie informacji z ostatnich trzech wieków TE dowiadujemy się naprawdę wiele.
1. Przełomowe źródło – Wojna krasnoludów z orkami
„Thráin at once sent messengers bearing the tale, north, east, and west; but it was three years before the Dwarves had mustered their strength. Durin’s Folk gathered all their host, and they were joined by great forces sent from the Houses of other Fathers; for this dishonour to the heir of the Eldest of their race filled them with wrath.” ~ The Return of the King, Appendix A, Annals of the Kings and Rulers: Durin’s Folk
„In times of great need even the most distant would send help to any of their people; as was the case in the great War against the Orks (Third Age 2793 to 2799).” ~ The Peoples of Middle-Earth (HoME Vol 12), Part 2, Chapter 10 – Of Dwarves and Men
Abstrahując od wszystkich innych spraw związanych z tak lubianą przeze mnie wojną krasnoludów z orkami, dowiadujemy się kilka rzeczy związanych z klanami wschodu:
- Zamordowanie jednego z krasnoludzkich władców jest powodem dla którego można zwołać siły wszystkich klanów. Co prawda władcy z rodu Durina byli poważani jeszcze bardziej od innych przywódców klanów, ale mimo wszystko można chyba założyć, że w przypadku, gdyby jeden z władców krasnoludów wschodu został w podobny sposób zamordowany, to również możliwe byłoby zorganizowanie takiej zbiorowej zemsty. Poza tym, jak sugeruje cytat z HoME, wojna krasnoludów z orkami nie była jedyną tego typu sytuacją w historii krasnoludów.
- Możliwe, że jest to jedyna sytuacja w której kiedykolwiek spotykamy się z dialogiem krasnoludów wschodu (chociaż równie dobrze mogli tak mówić Szerokobiodrzy i Ognistorbodzi). Z jednej zaprezentowana postawa nie jest zbyt imponująca, a z drugiej nie dziwi fakt, że po tak strasznej wojnie nikt o zdrowych zmysłach nie chce pchać się do Khazad – Dum:
„And those who were not of Durin’s Folk said also: 'Khazad-dûm was not our Fathers’ house. What is it to us, unless a hope of treasure? But now, if we must go without the rewards and the weregilds that are owed to us, the sooner we return to our own lands the better pleased we shall be.” ~ The Return of the King, Appendix A, Annals of the Kings and Rulers: Durin’s Folk
- Zniszczenie przez krasnoludy bardzo silnego dominium Saurona, musiało skutkować wzmożoną chęcią zemsty wobec wszystkich dzieci Aulego. Zemsty, którą Sauron próbował prawdopodobnie niedługo później zrealizować.
- I co najważniejsze. Opis tej wojny dostarcza nam jedynych informacji na temat potencjału wschodnich klanów.
2. Jak duże były siły krasnoludów wschodu?
Na podstawie wyliczeń z jednego z poprzednich ardykułów (zapraszam do zapoznania się z nim) można chociaż w pewnym przybliżeniu oszacować siły ekspedycyjne krasnoludów ze wschodu.
Liczbę krasnoludów pod Azanulbizar oceniłem na od 8 do 10 tysięcy. Oznacza to, że siły siedmiu klanów na początku wojny musiały być zauważalnie wyższe. Przed ostateczną najstarszliwszą bitwą wojny starcia trwały sześć lat, a krasnoludy zdobyły każdą twierdzę orków w Górach mglistych. Wiemy, że choć krasnoludy wygrały wojnę dzięki „their strength, and their matchless weapons, and the fire of their anger”, to nie tylko ostatnia bitwa, ale cała wojna była okrutna i okupiona stratami. Oczywiście skala wcześniejszych bitew była mniejsza niż tej ostatniej, ale wydaje mi się, że założenie tego, że we wcześniejszych starciach tak długiej wojny krasnoludy straciły podobną liczbę wojowników co w ostatniej bitwie, na pewno nie jest przesadzone. Oznaczałoby, to że zastęp, który zebrał Thrain liczył od 12 do 15 tysięcy wojowników. Jest to liczba spora (szczególnie jak na krasnoludy pod koniec TE), ale z pewnością nie przesadzona.
Ile z tego liczyły siły krasnoludów ze wschodu? Wiemy, że „Durin’s Folk gathered all their host, and they were joined by great forces sent from the Houses of other Fathers”. Zdolności mobilizacyjne plemienia Durina były jednak ograniczone po zniszczeniu Ereboru. Połączone siły Żelaznych Wzgórz, krasnoludów bezpośrednio podległych Throrowi oraz wojska mniejszych siedzib krasnoludów (jak np. tych z Gór Szarych) nie mogły liczyć więcej niż siedem tysięcy wojowników (szczególnie, że Wzgórza Żelazne nie mobilizowały najpewniej każdego dostępnego krasnoluda, co pokazuje ich udział w Bitwie w Azanulbizar). Ponadto, dwa plemiona z Ered Luin też nie dysponowały zbytnim potencjałem, biorąc pod uwagę to, że większość z ich ludu powiązana była z Długobrodym, a ich niezależne siedziby znajdujące się w południowym Ered Luin nie należały raczej do największych. Szczegółowe obliczenia związane z tym tematem zostawię jednak na kiedy indziej, a teraz użyje uproszczonego modelu, żeby przedstawić, co dzięki powyższym informacjom możemy powiedzieć o liczebności wschodnich klanów:
Szacunki po uśrednieniu i zawężeniu znanych nam liczb:
- Liczebność krasnoludów na początku konfliktu: ~ 13500
- Długobrodzi: ~ 6000 (zmniejszyłem o tysiąc względem maksymalnych szacunków)
- Szerokobiodrzy i Ognistobrodzi (łącznie): ~ 1500
- Klany wschodu (łącznie): ~ 6000
W zaproponowanym przeze mnie schemacie ze wschodnich siedzib przybyło około 6000 wojowników. Oznaczałoby to mniej więcej 1500 krasnoludów w ekspedycji każdego wschodniego klanu. Jest to według mnie jak najbardziej racjonalna liczba. Świadczy to raczej dobrze o możliwościach mobilizacyjnych krasnoludów wschodu (szczególnie że to końcówka TE), biorąc jeszcze pod uwagę to, że siły ekspedycyjne wysłane na tak daleką wyprawę musiały być o wiele mniejsze niż całkowity potencjał wschodnich rodów. Jaki był więc ten potencjał zakładając, że każdy z klanów wysłał wspomniane 1500 wojowników? Nie sposób to określić. Przedział może być bardzo szeroki, ale z pewnością nie mniejszy niż dwukrotność ekspedycyjnych sił. Jak już miałbym koniecznie ustalać, to oszacowałbym go jako trzykrotność wysłanych wojsk, co oznaczałoby, że przed wojną każdy z klanów wschodu mógł na własnym terenie zmobilizować około 4000-4500 wojowników.
Niestety piekło bitwy w dolinie Azanulbizar przeżyła jedynie połowa krasnoludów biorących udział w bitwie. Wiemy też, że krasnoludy z Żelaznych Wzgórz poniosły najmniejsze straty (bo najpóźniej przyłączyły się do bitwy), co oznacza, że reszta krasnoludów poniosła większe. Przyjmując więc nasze wcześniejsze założenie, że w bitwie walczyło 2/3 wojowników z początku konfliktu, to z 4000 krasnoludów wschodu batalię przeżyło mniej niż 2000, co oznacza, że każdy z czterech klanów stracił ponad tysiąc doświadczonych wojowników w czasie całej wojny. Niewątpliwie osłabiło to krasnoludy wschodu, co bardzo szybko mogło się na nich zemścić.
3. Epilog dziejów krasnoludów ze wschodu – Prolog Wojny o Pierścień
Docieramy z domysłami do końca Trzeciej Ery. Mimo, że jest to już końcówka znanych nam dziejów, to jest ona niezwykla intrygująca.
Dziwne krasnoludy w Shire
„But now Frodo often met strange Dwarves of far countries, seeking refuge in the West. They were troubled, and some spoke in whispers of the Enemy and of the Land of Mordor”. ~ The Fellowship of the Ring, Chapter 2: The Shadow of the Past
W przypadku tego cytatu nie ma zbyt dużego pola do interpretacji. Dziwne i niespotykane wcześniej krasnoludy mogą być jedynie członkami wschodnich klanów. Co jednak sprawiło, że szukały one schronienia na Zachodzie? Znowu, pole do interpretacji nie jest zbyt duże. Na początku tego artykułu dowiadujemy się, że krasnoludy opuszczały swoje starożytne siedziby jedynie pod silnym naciskiem nieprzyjaciela, co uświadamia nam, że Sauron pod koniec Trzeciej Ery zdecydował się najprawdopodobniej na zaatakowanie wschodnich klanów krasnoludów (m. in. w ramach zemsty za wojnę z orkami).
Jak więc ten konflikt wyglądał?
Mamy powody by twierdzić, że krasnoludy ze wschodu nie były osamotnione w swojej walce. Po pierwsze, jak już wspominałem, według późnej wersji opowieści o Błękitnych Czarodziejach, Istari przewodzili wrogim Sauronowi ludom na wschodzie również pod koniec TE. W tym przypadku sojusz krasnoludów z Błękitnymi Czarodziejami wydaje się naturalny i jeszcze bardziej prawdopodobny niż wspominany wcześniej potencjalny sojusz w Drugiej Erze. Poza tym:
„But in the Third Age close friendship still was found in many places between Men and Dwarves; and it was according to the nature of the Dwarves that, travelling and labouring and trading about the lands, as they did after the destruction of their ancient mansions, they should use the languages of men among whom they dwelt.” ~ The Return of the King, Appendix F, I: The Languages and the Peoples of the third age.
Jako że znamy z nazwy tylko jedno miejsce w którym pod koniec TE istniała ścisła przyjaźń pomiędzy krasnoludami i ludźmi, to możemy z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić, że jeśli w TE było dużo takich miejsc, to znajdowały się one właśnie na wschodzie w okresie starć z Sauronem, co potwierdza hipotezę o współpracy krasnoludów wschodu z Błękitnymi Czarodziejami.
Ponadto możemy przypuszczać, że krasnoludy ze wschodu miały jeszcze jednego ważnego sojusznika – Daina Żelazną Stopę.
„But long life and many battles lay before him, until old but unbowed he fell at last in the War of the Ring.” ~ The Return of the King, Appendix A, Annals of the Kings and Rulers: Durin’s Folk
„Czekało go długie życie i wiele bitew, aż wreszcie stary, lecz do końca nieugięty, aż wreszcie stary, lecz do końca nieugięty, polec miał w Wojnie o Pierścień.”
Wiemy, że po Azanulbizar Dain walczył w wielu bitwach. Zapewne zarówno przed jak i po objęciu tytułu króla pod Górą. Na pewno zdawał sobie sprawę z sytuacji na wschodzie, ponieważ jeśli część uciekinierów z Rhun dotarła aż do Ered Luin, to wcześniej musiała przynajmniej zahaczyć o Erebor. Na pewno też wielu uchodźców znalazło schronienie w królestwie pod górą i wzmocniła Domenę Daina. Wiemy, że już w 2991 roku (w momencie ekspedycji Balina do Morii) państwo Długobrodych było już silne oraz gotowe na ekspansję. Wydaje się logicznym, że Dain obserwował cały czas sytuację na wschodzie i bardzo możliwe, że sam interweniował. W końcu jedynymi teatrami, gdzie mógł stoczyć „wiele bitew” były Góry Szare oraz właśnie wspominany wschód. Poza tym Długobrodzi mogli mieć pewnego rodzaju dług wdzięczności wobec krasnoludów ze wschodu, które nie szczędziły dla nich krwi. Bardzo możliwe też, że w związku z utratą którejś z siedzib, krasnoludy ze wschodu spróbowały skorzystać z „protokołu gundabadzkiego” i wezwały wszystkie klany na pomoc. Jestem pewien, że w zaistniałej sytuacji tak dalekowzroczny i odważny władca jak Dain pomógł swoim pobratymcom.
Nie wiemy ostatecznie jak wyglądała wojna na wschodzie, lecz okazała się ona wstępem do Wojny o Pierścień. Pewne wydaje się to, że krasnoludy ze wschodu musiały ponieść spore straty a część utraciła nawet swoje starożytne siedziby. Wiemy jednak, że ten tajemniczy konflikt osłabił potencjał Saurona w czasie Wojny o Pierścień. Z ogromnej potęgi Easterlingów, która potrafiła zagrozić Gondorowi w momencie jego chwały, na południowym teatrze Wojny o Pierścień ostało się jedynie kilka tysięcy ludzi wschodu. Cała reszta została zatrzymana przez Daina i Branda a później pokonana przez Thorina III i Barda II. Czy jednak utrzymanie Ereboru byłoby możliwe, gdyby nie opór czterech krasnoludzkich klanów?
Na to pytanie nie ma odpowiedzi i nigdy już jej nie otrzymamy…
V Parę dodatkowych refleksji
Tylko gdzie tak naprawdę mieszkały krasnoludy ze wschodu?
W fandomie panuje powszechne przekonanie, że w Górach Czerwonych. Bierze się to z tego powodu, że to jedyne pasmo górskie, którego położenie jakkolwiek mogłoby pasować do opisu usytuowania wschodnich klanów. Jedyny problem jest taki, że ostatni raz u Tolkienia Orocarni możemy znaleźć na piątej mapie Ambarkanty, która jest obrazem Ardy po wojnie potęg (to ten łańcuch górski na wschód od śródlądowego morza Helcar). Mapa została narysowania w bardzo małej skali i nie zaznaczono na niej nawet Gór Mglistych. Równie dobrze w Rhun mogą znajdować się pasma o których nie wiemy. Poza tym nie ma informacji czy i w jakiej formie góry Czerwone przetrwały przez kolejne lata. Morze Helcar zniknęło, a Góry Żelazne utworzyły mniejesze formacje górskie, takie jak żelazne wzgórza. Czy góry Czerwone też się tak rozpadły? Cóż… Nie wiemy

Krasnoludy mogły więc mieszkać w Górach Czerwonych, ale równie dobrze mogły mieszkać tylko w ich pozostałościach albo w innych nieznanych górach Rhun.
Krasnoludzkie królestwa wschodu?
Przy opisywaniu władców krasnoludzkich plemion innych niż Długobrodych nigdy nie używam słowa król. Wszędzie bowiem prócz jednego cytatu z Drużyny Pierścienia, siedmiu władców krasnoludów określa się jako „lords” a nie „kings”. W Silmarillionie Azaghal też jest tylko „lordem” a nie królem, mimo że włada Belegostem. Myślę więc, że Tolkien specjalnie odnosił się jedynie do rodu Durina jako królów, by ukazać ich pozycję wśród krasnoludów. I myślę, że tylko państwo Długobrodych można określać jako królestwo, szczególnie, że u Tolkiena tytuł królewski zawsze jest czymś ważnym.
Tropy etymologiczne
Kluczowe do rozszyfrowania tajemnicy krasnoludów ze wschodu może się jednak okazać nie to co o nich napisano, ale to jak je nazwano. Biorąc pod uwagę wagę jaką Tolkien przywiązywał do języka, to nazwy klanów nie mogą być przypadkowe.
Przykładowo nazwa Longbeards (długobrodzi) odnosi się nie tylko do ich wyglądu. Oprócz tego, że długa broda oznacza zapewne, że jest to klan o największej możności i mądrości, to wiemy że nazwa ta ma też konotacje mitologiczne. W dużym skrócie (link do dokładnego artykułu w komentarzu): Historycznie określenie „Długobrodzi” [Longbeards] jest domniemaną pierwotną nazwą Longobardów, a w opartym na mitologii tekście „[O pochodzeniu ludu lombardzkiego]”, kobiety z plemienia Winili zaplatają warkocze z przodu, by wyglądały jakby nosiły długie brody, przez co ich plemię zostaje nazwane Długobrodymi. Przypadek? Bardzo wątpliwe, ponieważ Tolkien uwielbiał takie smaczki.
Nazwy klanów ze wschodu również muszą coś oznaczać. Tylko co? Niestety nie znam się na mitologiach germańskich i research pod tym kątem okazał się nieskuteczny. Przeszukałem jednak całe HoME pod kątem etymologicznym i znalazłem kilka ciekawych powiązań.
1. Stiffbeards
W przypadku Sztywnobrodych, podobieństwo znalazłem jedynie z nazwą legendarnego olbrzyma Tarlanga. Tarlang neck, to przełęcz w Gondorze, a samo słowo Tarlang oznacza dosłownie „sztywna szyja”. Trochę paradoksalne, że nazwa przełęczy to „szyja sztywnej szyi”.
W starożytnych dniach Tarlang miał należeć do olbrzymów budujących mur, oddzielający ziemie gigantów od ludzi (w przypadku tej informacji zaufałem Tolkien Gateway).
Czy może to oznaczać izolacjonizm lub zdolności kamieniarskie Sztywnobrodych? Zapewne nie, bo jest to bardzo luźny trop, ale myślę, że warto go przytoczyć.
2. Blacklocks
W przypadku tej nazwy też znalazłem jedynie luźne powiązania. Określenie „dark locks” pojawia się jedynie w kontekście dwóch ludów. Przy opisie Noldorów (nie licząc hufców Finroda) oraz przy opisie Smagłych Ludzi pierwszej ery. Co łączy oba te plemiona? Potrafią być waleczne i odważne (nie można zapominać o Borze), ale jednym i drugim przytrafiły się też straszne zdrady (bratobójstwo i zdrada Uldora). Czy Czarnowłosi też dzielą te cechy? Odpowiem podobnie jak wyżej, wątpię, bo to bardzo luźny trop, ale myślę że również warto było o nim wspomnieć.
3. Stonefoots
Dochodzimy do nieco ciekawszych powiązań. I o ile w HoME nie wyłapałem użycia stonefoots w innym kontekście niż nazwa plemiona, to od razu przyszły mi do głowy dwie konotacje: przydomek Daina II – Ironfoot oraz przydomek Thorina III – Stonehelm. Nazwa stonefoots łączy te dwa przydomki i myślę, że w tym przypadku był to świadomy zabieg Tolkiena. Problem jest taki, że nikt do końca nie wie skąd wzięła się nazwa Żelazna Stopa. Zapewne oznacza to swego rodzaju pochwałę za bitewne czyny, ale z tego co szukałem, to nikomu nie udało się znaleźć powiązania tego przydomka z mitologią. Podobnie ma się sprawa z kamiennym hełmem. Chociaż w sumie słowo stone nie musi oznaczać kamienia. Równie dobrze może to być klejnot (w sumie to zawsze wyobrażałem sobie Thorina III jako prowadzącego szarżę przeciw Eeasterlingom w hełmie z wprawionym arcyklejnotem, na wzór Elendilmira)
Jest to jednak sprawa warta rozszyfrowania i zapraszam wszystkich mitologioznawców do szukania odpowiedzi. Mimo, że nie wiemy jaka jest dokładana odpowiedź na to pytanie, to nazwa Stonefoots musi mieć pozytywny wydźwięk, biorąc pod uwagę, że nawiązuje do wielkich królów Długobrodych.
4. Ironfists
Najwięcej korelacji z HoME znalazłem jednak w przypadku plemienia Żelaznorękich. Słowo Angamaitë oznacza dosłownie „Żelaznoręki” i odnosi się do dwóch postaci: Angamaitë – jednego z potomków Castamira, co nie wnosi zbyt wiele, oraz do Angroda, co już pozwala nam stwierdzić trochę więcej. Angrod został nazwany bowiem żelaznorękim z powodu siły jego rąk.
Ponadto w jednej z wersji Tulkas uderza Morgotha dosłownie żelazną pięścią.
Czy to może oznaczać, że nazwa „Ironfists” pochodzi między innymi od siły rąk tych krasnoludów? Myślę, że w przypadku tych korelacji, możemy uznać odpowiedź za pozytywną.
Mam nadzieję, że ten fragment zainspiruje kogoś bardziej obeznanego z etymologiczną tematyką do przyjrzenia się kwestii nazewnictwa klanów krasnoludzkich.
Podsumowanie: Ostateczny werdykt – Wrogowie czy sojusznicy władców ciemności?
Jeśli przeczytaliście cały artykuł powinniście już znać odpowiedź na to pytanie.
Wschód jest w pierwszej erze owiany tajemnicą grozy. Możemy stwierdzić, że część krasnoludów dostała się pod wpływy Morgotha. ale nie ma żadnych dowodów by twierdzić, że klany wschodu były jego aktywnymi sprzymierzeńcami. W końcu bardzo niewielu krasnoludów kiedykolwiek służyło nieprzyjacielowi z wolnej woli. W pierwszej erze uległość mogła być jednak spowodowana przez strach, co dobrze tłumaczyłoby niechęć i egoizm względem innych ludów (ale nie wrogość). Jednocześnie wszystkie plemiona krasnoludów łączył silny związek.
Rozdanie przez Saurona siedmiu pierścieni a później ich odebranie, musiało zmienić podejście krasnoludów ze wschodu. Jedynie małe grupki wspierały Saurona, podczas gdy cztery klany musiały być mu niechętne a nawet wrogie, co mogło się przejawić wsparciem rebelii przeciw Sauronowi na wschodzie.
Końcówka Trzeciej Ery, to praktycznie otwarta wojna krasnoludów ze wschodu z Sauronem. Wojna z orkami i nie opisane walki w obronie sowich siedzib na wschodzie (nie ważne czy z udziałem czarodziejów czy bez) są niezaprzeczalnym dowodem na wrogość pomiędzy wschodnimi klanami krasnoludów a Sauronem.
Historia klanów ze wschodu przypomina trochę proces zmiany postrzegania rasy krasnoludzkiej przez Tolkiena. We wczesnych wersjach legendarium byli sojusznikami ciemności (w pierwszej erze krasnoludy ze wschodu [a raczej ich część] znajdowały się pod wpływem Morgotha, choć w o wiele mniejszym stopniu). Następnie byli neutralni (w drugiej erze większość krasnoludów ze wschodu zapewne też była neutralna, choć możliwe że już w dużym stopni była niechętna Sauronowi). W aktualnym legendarium rasa krasnoludzka została wreszcie włączona w grono wrogów ciemności, zupełnie jak (przynajmniej według mnie), krasnoludy ze wschodu pod koniec Trzeciej Ery.
A kto wie? Może Tolkien gdyby żył trochę dłużej, rozszerzyłby jeszcze nieco zasługi wschodnich klanów? W końcu wraz z upływem lat miał skłonności do ukazywania krasnoludów w coraz lepszym świetle…
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca. Dziękuję za uwagę i liczę na wasze komentarze.