ArtykułyCytatyPowrót KrólaWładca Pierścieni

Legolas odpływa za Morze

„- Ale głęboko w sercach moich współplemieńców drzemie tęsknota do Morza, którą niebezpiecznie jest budzić. Mewy ją we mnie zbudziły. Nie zaznam już spokoju pod dębami i bukami w lesie.
– Nie mów tak! – odparł Gimli. – Zostało nam jeszcze w Śródziemiu mnóstwo rzeczy do zobaczenia i wiele do zrobienia. Gdyby wszyscy elfowie odpłynęli z Przystani, świat byłby mniej piękny dla tych, którzy muszą trwać tutaj dalej.
– Mniej piękny i straszny – powiedział Merry. – Nie myśl o Szarej Przystani, Legolasie Zawsze będą różne istoty, duże i małe, a nawet przemądrzałe krasnoludy, którym będziesz potrzebny.”
~J.R.R. Tolkien, „Władca Pierścieni”, rozdział „Ostatnia Narada”

Każdy pewnie zgodzi się tutaj z Gimlim i Merrym. Wszyscy chcielibyśmy, żeby piękno trwało i nie przemijało, zwłaszcza gdy mowa o bliskim nam osobach. Jednak dla elfów odpłynięcie za Morze nie jest, jak w przypadku Froda, „tylko” śmiercią danej osoby, lecz czymś więcej – nieodwracalną zmianą świata, która w końcu musi nastąpić. Ta zmiana u Tolkiena jest przede wszystkim smutna. Świat w istocie staje się mniej piękny, a ci, którzy muszą w nim dalej tkwić wciąż potrzebują tego, czego już nie ma i nie będzie, jak przemądrzałe krasnoludy potrzebujące Legolasa.

Ale smutek nie sprawia, że ta zmiana jest zła – ostatecznie Śródziemie jest krainą dla ludzi, a Zachód dla elfów i Valarów. Musieli oni je opuścić, żeby powrócić do swojego prawdziwego domu, ale przede wszystkim żeby pozwolić nam stworzyć własny świat, o którego losie decydują właśnie ludzie. Świat, w którym będziemy czuć podziw i tęsknotę do dzieł i czynów naszych poprzedników, i w którym sami tworzymy nowe piękno, które dalej będzie inspirować naszych następców, tak jak my inspirujemy się dawnymi mistrzami.

Dodaj komentarz