ArtykułyDzieci Hurina

Rozprawka maturalna z Tolkiena

„Jak błędna ocena sytuacji wpływa na życie człowieka?” to nie tylko pytanie zadane wczoraj maturzystom, ale przede wszystkim wątek szeroko przewijający się przez literaturę od jej początków.

Błędna ocena sytuacji jest tradycyjnie jednym z głównych elementów tragedii – może tak być opisana hamartia, wprowadzony przez Arystotelesa w będącej obecnie lekturą obowiązkową „Poetyce” kluczowy błąd bohatera, który prowadzi go do będącego kwintesencją tragedii upadku. Określenie stosuje się często również do wady charakteru powodującej ową błędną ocenę sytuacji, jednak może za nią stać również niewiedza bądź oba te czynniki rónocześnie. Najbardziej sztandarowym przykładem hamartii z twórczości Tolkiena jest oczywiście przypadek Turina i Nienor – ujawnienie ich pokrewieństwa przez pokonanego smoka jest przykładem anagnorismos, „rozpoznania” przez postaci rzeczywistej sytuacji, która prowadzi peripetei – nagłej i ogromnej odmiany życia człowieka, a w przypadku gdy wraz z anagnorismos mają one stanowić zakończenie tragedii, najczęściej jego zakończenia, jak właśnie w przypadku Turina i Nienor. Takie zakończenie miało zdaniem Arystotelesa doprowadzić do katharsis, oczyszczenia, wynikającego z trwogi (phobos) wywołanej strasznym losem, oraz współczucia (eleos) odczuwanego względem dotkniętych przez ów los osób.

Co ciekawe, mimo że te elementy tradycyjnie wiązane są z zakończeniem tragedii, można się ich doszukiwać również w innych jej momentach – w przypadku Dzieci Hurina najlepszym przykładem hamartii jest udanie się Turina do Dor-lominu. W przeciwieństwie do zakończenia, jest ona spowodowana zarówno niewiedzą Turina o tym, że jego matka i siostra dawno stamtąd uciekły, jak i jego wadami charakteru, przez które daje się oszukać słowom smoka. Na skutek tego błędu (co odkrywa w Dor lominie – angnorismos) nie jest on w stanie uratować Finduilas co, jak przepowiedział Gwindor, pieczętuje jego tragiczny los (peripeteia). Wśród tragedii greckich ciekawym przypadkiem podobnej sytuacji jest Oresteja, jedyna zachowana grecka trylogia teatralna, której druga część kończy się klasycznym przypadkiem anagnorismos i peripetei, ale trzecia, a co za tym idzie cała historia, ma szczęśliwe zakończenie – tragizm leży tu w dylematach moralnych i ich konsekwencjach, nawet jeśli ostatecznie nie obejmują one upadku i śmierci głównego bohatera.

Ten przykład i ten temat wybrałbym, gdybym pisał wczorajszą maturę, chociaż oczywiście trzebaby formę dopasować do panujących kluczy odpowiedzi. Czy mamy tu jakiś maturzystów? Który temat wybraliście i na co się powołaliście? A może widzicie jakieś inne tolkienowskie przykłady błędnej oceny sytuacji?

Dodaj komentarz