Gdyby Frodo przejął Pierścień
Co gdyby Frodo przejął Pierścień i nie został go pozbawiony przez Golluma?
To jedno z licznych pytań dotyczących kulminacyjnego momentu Władcy Pierścieni na Górze Przeznaczenia oraz wielu powiązanych tematów, na które odpowiedź Tolkiena można znaleźć w liście 246:
„Kiedy Sauron zdał sobie sprawę z zawładnięcia Pierścieniem, jedyną nadzieję miał w jego mocy: że uzurpator nie będzie w stanie się go pozbyć, zanim Sauron znajdzie czas, by się nim zająć. Wtedy Frodo, gdyby nie został zaatakowany, prawdopodobnie też musiałby wybrać tę samą drogę i rzucić się wraz z Pierścieniem w otchłań. Gdyby tego nie zrobił, to oczywiście poniósłby całkowitą kleskę. To interesujący problem – jak postąpiłby Sauron, albo jak opierałby się uzurpator. Sauron natychmiast wysłałby Upiory Pierścienia. (…) Teraz jednak sytuacja różniła się od tej spod Wichrowego Czuba, gdy Frodo działał powodowany jedynie strachem i pragnął użyć (daremnie) pomocniczej mocy Pierścienia dającej niewidzialność. Dorósł od tamtej pory. Czy Upiory podlegałyby mocy Pierścienia, gdyby Frodo zawłądnął nimi jak narzędziem władzy i dominacji?
Niezupełnie. Nie sądzę, żeby mogły go zaatakować lub pojmać; słuchałyby lub udawałyby, że słuchają jego wszystkich drobnych rozkazów niebędących w sprzeczności z ich zadaniem wyznaczonym im przez Saurona, który poprzez dziewięć pierścieni (znajdujących się w jego rękach) wciąż kontrolował ich wolę. A tym zadaniem było odciągnięcie Froda od Szczelin. (…)
Frodo stał się znaczną osobą, lecz szczególnego rodzaju: nabrał mocy raczej duchowej niż fizycznej czy umysłowej. Jego wola stała się znacznie silniejsza, lecz wykorzystywał ją dotąd, by opierać się Pierścieniowi, a nie go używać, mając na względzie zniszczenie go. Frodo potrzebowałby czasu, dużo czasu, zanim byłby w stanie kontrolować Pierścień lub (co w takim wypadku oznacza to samo), zanim Pierścień byłby w stanie zawładnąć nim; zanim jego wola i arogancja urosłyby tak bardzo, że mógłby kontrolować wolę innych potężnych i wrogo nastawionych istot.
(…)
Myślę, że okazaliby mu służalczość. Nazwaliby Froda „Władcą”. Pięknymi słowy namówiliby go do opuszczenia Sammath Naur (…) Gdyby jednak zachował nieco zdrowego rozsądku i na tyle zrozumiał znaczenie tego, co się dzieje, by odmówić pójścia z nimi do Barad-dur, oni po prostu by zaczekali. Aż do przybycia samego Saurona, wkrótce nastąpiłoby starcie Froda i Saurona. Jego wynik byłby nieunikniony. Frodo zostałby całkowicie zniszczony.”
Jawi się tutaj, oprócz szczegółów działania Saurona czy informacji o mocach Pierścienia, ciekawe alternatywne zakońćzenie. Tolkien uważał, że gdyby nie atak Golluma, Frodo być może byłby w stanie zachować na tyle wolnej woli żeby, nie rozstając się z Pierścieniem, rzucić się w Szczeliny Zagłady, przepadając wraz z nim. Czy takie zakończenie byłoby lepsze? Dla mnie nie, co najwyżej prostsze. Trzeba zaznaczyć, że już obecne zakończenie ma wiele smutnych i mrocznych elementów, na czele ze zniszczeniem Shire. Jednak wiele osób to przegapia, zapominają jak zniszczony był Frodo i jak swoim podejściem prezentował się na tle pozostałych hobbitów w trakcie powrotu do Shire’u, a i ekranizacja tego nie ukazuje adekwatnie. Chociaż śmierć Froda pokazałaby jego tragiczną sytuację w sposób bardziej widoczny, zubożyłoby to całość zakończenia. Nie dość, że nie zobaczylibyśmy działań Froda, jego reakcji po zakońćzeniu podróży, to jeszcze ukazanie dewastującego wpływu śmierci przyjaciela na Merry’ego, Pippina, a przede wszystkim Sama, gryzłoby się z pokazaniem jak bardzo podróż ich zmieniła, a zmieniła zdecydowanie na lepsze.
Zakończenie i przesłanie Władcy Pierścieni byłyby znacznie bardziej zrozumiałe, zwłaszcza w przypadku filmu, gdyby uczyniono je mroczniejszym, ale na tym zalety się kończą.