Erendis o mężczyznach
„Mężczyźni Númenoru to półelfowie (rzekła Erendis), szczególnie ci z wyższych rodów — nie należą ani do jednego, ani do drugiego plemienia. Dar długiego życia zwodzi ich i igrają w świecie, póki nie dopadnie ich starość — a wtedy wielu porzuca światową zabawę na rzecz zabawy w ich własnych domach. Traktują igraszki jak poważne sprawy, poważne sprawy zaś zamieniają w igraszki. Chcą być mistrzami rzemiosł, mędrcami i bohaterami naraz, a kobiety są dla nich niczym ogień na kominku — niechaj dogląda go ktoś inny, póki co wieczór nie znudzi ich zabawa. Wszystko zostało stworzone po to, by im służyć: wzgórza — na kamieniołomy, rzeki — by dostarczać wody bądź obracać koła, drzewa — na deski, kobiety — dla zaspokajania potrzeb ciała, a jeśli któraś okaże się urodziwa — do ozdoby ich stołu i domu; dzieci zaś po to, by przekomarzać się z nimi, gdy nie ma pod ręką nic innego, lecz równie chętnie bawią się ze szczeniętami swych ogarów. Dla wszystkich są uprzejmi i szczodrzy, weseli jak skowronki o świcie, kiedy świeci słońce. Jeśli tylko mogą tego uniknąć, nie dopuszczają do siebie złości. Uważają, że mężczyźni winni być weseli, hojni niczym bogacze, rozdając wszystko, czego im zbywa. Gniew okazują jedynie wtedy, gdy dostrzegą nagle, że w świecie liczy się jeszcze inna wola, nie tylko ich własna. Wtedy potrafią być okrutni niczym morski wiatr, jeśli ktokolwiek ośmieli im się przeciwstawić.
Tak już jest, Ancalimë, i nie możemy tego zmienić. Albowiem to mężczyźni zbudowali Númenor: mężczyźni, bohaterowie dawnych dni, o których traktują pieśni. O ich kobietach mniej nam wiadom, poza tym, że pałakały, gdy ich mężowie polegli w boju. Numenor miał być mioejscem odpoczynku po wojnie. Kiedy jednak panów znuży odpoczynek i pokojowe igraszki, szybko powrócą do swej największej zabawy — mordów i wojny. Tacy już są, a my żyjemy tu wraz z nimi. Nie musimy jednak zgadzać się na to. Skoro także kochamy Númenor, nacieszmy się nim, zanim go zniszczą. My też pochodzimy z wielkich rodów, mamy własną wolę i nie brak nam odwagi. Dlatego nie ustępuj, Ancalimë. Jeśli raz ugniesz się choć odrobinę, będą naciskać dalej, dopóki wreszcie nie skłonisz się przed nimi. Zapuść korzenie w skałę i staw czoło wichurze, choćby miała porwać wszystkie twoje liście.”
~J.R.R. Tolkien, „Niedokończone Opowieści”, „Aldarion i Erendis. Żona marynarza”