Piękno Cerin Amroth
„Jego przyjaciele zaraz poukładali się na wonnej murawie, lecz Frodo stał długą jeszcze chwilę, nie mogąc ochłonąć z zachwytu. Zdawało mu się, że przez jakieś ogromne okno wyjrzał na dawny, zaginiony świat. Nie znajdował w hobbickiej mowie nazwy dla światła, które się tu roztaczało. Wszystko, co tu widział, miało piękny kształt, tak ostro wyrzeźbiony, jakby go wprawdzie z góry obmyślono, lecz stworzono dopiero w chiwli, kiedy hobbitowi otwarto oczy, a zarazem tak stary, jakby przetrwał od wieków. Znajome kolory, złoto, biel, błękit i zieleń, były tutaj tak świeże i tak wzruszały, jakby je po raz pierwszy w życiu zobaczył i musiał dla nich znaleźć nazwy nowe i cudowne. Nikt nie mógł tu nawet zimą tęsknić do lata i wiosny. Na niczym, co rosło na tej ziemi, nie dostrzegł znamion uwiądu, choroby czy skarlenia. Kraina Lorien nie znała skazy.
(…)
Frodo szedł, oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, że jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire’u odejdzie stąd i znowu znajdzie się na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanor i niphredil, w pięknej krainie Lothlorien.”
To tylko krótkie urywki z końca rozdziału Lothlorien, który Tolkien umieścił w Liście 294 między fragmentami „najbardziej mnie teraz poruszającymi – napisanymi tak dawno temu, że obecnie czytam je tak, jakby napisał je ktoś inny”.
Urywki te są piękne, tak samo jak załączona ilustracja Tima Catheralla. Ale tylko swobodne wykorzystanie wyobraźni w spokoju czytając cały rozdział pozwala zrozumieć jego opinię oraz zobaczyć jak parostronicowy opis przyrody potrafi jednocześnie pokazać szerszy świat, jego historię, przeszłość i przyszłość, a także charakter i jego rozwój, przeszłość i przyszłość bohaterów tych scen. Zorientować się, jak tymi opisami, które w innych książkach, nawet dobrych, można niekiedy wręcz pominąć bez żadnej straty, Tolkien przekształcił we współczesnej kulturze stare wizje nieziemskiego, baśniowego, pozaczasowego królestwa.
Przeczytajcie. I spędźcie swoją duszą choć krótką chwilę w błogim Laurelindorenan.