Ostatni Smok
„Smoki. Nie przestały istnieć, ponieważ żyły w znacznie późniejszych czasach, bliższych naszym. Czy powiedziałem coś, co sugerowałoby ostateczną zagładę smoków? Jeśli tak, to powinno to zostać zmienione. Jedyny fragment, który przychodzi mi do głowy, to t. I s. 92: „nie ma już na ziemi takiego smoka który by po dawnemu ział dość gorącym ogniem”. To chyba jednak oznacza, że smoki wciąż istnieją, nawet jeśli nie w pełnych prastarych rozmiarach.”
~J.R.R. Tolkien, List 144
Smaug jest niekiedy traktowany jako ostatni smok w Śródziemiu. Jednak uważna lektura wskazuje, że był on jedynie opisywany jako ostatni tak wielki i potężny ze smoczego rodu. Przytoczony fragment „Władcy Pierścieni” odnosi się do smoków ziejących ogniem dość gorącym, by stopić Pierścienie krasnoludów – wszystkie smoki które tego czynu dokonały musiały zginąć jeszcze przed Smaugiem, chociaż on sam pewnie też byłby w stanie to zrobić. Wizja Tolkiena, w której smoki jako rasa przeżyły jeszcze długo po końcu Trzeciej Ery staje się oczywista, gdy przypomnimy sobie, że Śródziemie ma stanowić prehistoryczną przeszłość naszego świata. W świecie tym występowały zatem nie tylko legendy opisane we Władcy Pierścieni czy Silmarillionie, ale też późniejsze, pamiętane jeszcze w naszych czasach. W „Księdze Zaginionych Opowieści” pojawiają sie bezpośrednie wzmianki o upadku Rzymu czy Odynie. Zatem w wizji Tolkiena Beowulf, święty Jerzy oraz inni bohaterowie rzeczywiście walczyli ze smokami, tymi samymi wywodzącymi się z rasy wyhodowanej przez Morgotha w Pierwszej Erze kilkanaście tysięcy lat wcześniej. A może i dzisiaj gdzieś w czeluściach ziemii „smoki wciąż istnieją, nawet jeśli nie w pełnych prastarych rozmiarach”…